Wiele marek odzieżowych zaczynało z pozycji niewielkich, rodzinnych firm, by z czasem rozwinąć się do rozmiarów gigantycznych, międzynarodowych koncernów. Tak było z producentami odzieży sportowej, z firmami wytwarzającymi bluzy z nadrukiem, ale również z markami znanymi z produkcji odzieży promocyjnej. Ubrania, które w dużej mierze służą reklamie i kreowaniu wizerunku firmy, cieszą się w ostatnich latach sporym zainteresowaniem. Wiele firm zamawia więc koszulki Fruit of the Loom, kurtki Tee Jays czy bluzy Gildan, a następnie umieszcza na nich własne hasło reklamowe lub logotyp. Takie ubrania pracodawcy przekazują swoim pracownikom, ale często również potencjalnym klientom w czasie różnego rodzaju eventów reklamowych. Wspomniana marka Fruit of the Loom wyrosła na jednego z liderów rynku i dziś zatrudnia ponad 30 tysięcy pracowników. Historia firmy sięga połowy XIX wieku, mimo to przetrwała do dziś. Co więcej: osiągnęła zyski, o jakich jej założycielom zapewne nawet się nie śniło. Jaka droga zaprowadziła tę markę na szczyt? Jakie ubrania dziś produkuje? Przyjrzeliśmy się bliżej historii i produktom Fruit of the Loom.

Historia marki – prawie 170 lat rozwoju

Firma Fruit of the Loom jest dziś czołowym dostawcą wielu rodzajów ubrań promocyjnych. W jej ofercie znajdziemy zarówno proste koszulki z nadrukiem, jak i eleganckie koszule, ciepłe bluzy czy polary. Wszystko zaczęło się jednak od dwóch braci, którzy postanowili rozpocząć produkcję bawełnianej odzieży.

Początki w XIX wieku

Historia Fruit of the Loom rozpoczęła się w 1851 roku od zakupu… młyna. Budynek znajdował się w Warwick w stanie Rhode Island położonym na wschodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych. Nabywcami młyna zostali bracia Benjamin i Robert Knight. Ten drugi już wcześniej zajmował się produkcją tekstyliów, ale teraz jego interes na dobre zaczął się rozkręcać. Bracia postawili na produkcję ubrań z bawełny, a ich spółka początkowo funkcjonowała pod nazwą “”B.B. and R. Knight Corporation”. Firma od początku specjalizowała się w produktach wysokiej jakości, produkując między innymi bawełniane muśliny.

Zmiana nazwy nastąpiła w 1856 roku. Robert Knight współpracował już wówczas ze swoim przyjacielem Rufusem Skeelem, który sprzedawał produkowane przez firmę Knighta tkaniny w swoim sklepie w Providence. Gdy Knight odwiedził przyjaciela, dowiedział się, że największym powodzeniem wśród klientów cieszą się materiały, na których córka Skeela namalowała jabłka. Właściciel młyna zafascynowany tym pomysłem postanowił zmienić nazwę firmy na Fruit of the Loom.

Na tym związek spółki z jabłkami wcale się jednak nie skończył. Kilkanaście lat później amerykański kongres uchwalił pierwsze prawa dotyczące znaków towarowych w Stanach Zjednoczonych. W 1871 roku jednym z pierwszych zarejestrowanych symboli został rysunek przedstawiający jabłko w otoczeniu kiści winogron oraz zielonego liścia, które stało się znakiem towarowym Fruit of the Loom. Logo firmy założonej przez Knighta jest więc jednym z najstarszych tego typu znaków na świecie. Zostało zarejestrowane wcześniej nawet od słynnego znaku Coca-Coli. Znak towarowy Fruit of the Loom jest również starszy między innymi od pierwszej elektrycznej żarówki.

Rozwój firmy w nowej rzeczywistości

Spółka założona przez braci Knight szybko się rozwijała i wkrótce stała się najpopularniejszą fabryką tekstyliów w regionie. W tamtych czasach, w końcówce XIX wieku, produkcją pościeli i odzieży na własne potrzeby zajmowały się przede wszystkim kobiety, które chętnie kupowały tkaniny dostarczane do sklepów przez Fruit of the Loom. Pozycją firmy z Rhode Island zachwiał dopiero rozwój przemysłu odzieżowego. Gotowe ubrania zaczęły mocno zyskiwać na popularności już na początku XX wieku. Kobiety wolały już wówczas wybierać gotowe produkty kosztem ręcznego tworzenia własnych ubrań. Mimo to marka Fruit of the Loom wciąż nieźle sobie radziła.

Z czasem firma musiała jednak przystosować się do nowej rzeczywistości i rozszerzyć swoją ofertę. Ten proces rozpoczął się w 1928 roku, gdy Fruit of the Loom zapoczątkował licencjonowanie swojej marki producentom gotowej odzieży. W latach 30. rozpoczęła się jej współpraca z firmą Union Underwear Company, należącą do Jacoba Goldfarba. Oparł on swój biznes o produkcję męskiej bielizny, a w 1938 roku wykupił od Fruit of the Loom 25-letnią licencję. Wierzył, że dzięki temu jego produkty staną się rozpoznawalne w całym kraju. Nie pomylił się, a jego firma świetnie prosperowała również w czasie II wojny światowej. Zajmowała się wtedy dostawami bielizny dla amerykańskiej armii.

W latach 50. Union Underwear Company przeszło w ręce Philadelphia & Reading Corporation. Jednocześnie firma była zdecydowanie największym licencjobiorcą Fruit of the Loom, znacznie przerastając rozmiarami samą markę. Dlatego zdecydowała się na wykupienie praw do znaku towarowego. Ale również owocowa marka stawała się coraz bardziej popularna – przede wszystkim dzięki reklamom telewizyjnym w latach 70. Najbardziej znaną, która zapisała się w historii amerykańskiego marketingu, został spot telewizyjny z trójką mężczyzn przebranych za elementy logotypu Fruit of the Loom. Jeden z nich symbolizował jabłko, drugi winogrona, a trzeci opadły liść. Według badań, marka osiągnęła wówczas aż 98-procentową rozpoznawalność w społeczeństwie Stanów Zjednoczonych!

Trudności i podbój europejskich rynków

Fruit of the Loom przestała być kojarzona jedynie z bielizną, ponieważ w latach 70. furorę robiły również czarne T-shirty z owocowym logo, sprzedawane na amerykańskim rynku. W kolejnej dekadzie losy marki zaczęły się jednak dynamicznie zmieniać. Firma Union Underwear została bowiem wykupiona przez Williama F. Farleya i włączona do wielkiego odzieżowego konglomeratu, który zatrudniał łącznie 650 tysięcy pracowników na całym świecie.

Gigantyczna kompania już w 1985 roku musiała jednak przejść restrukturyzację. Jednym z jej elementów była zmiana nazwy z Union Underwear na Fruit of the Loom, by jeszcze ściślej związać firmę z jej najbardziej znaną marką. To wówczas spółka ostatecznie zerwała z etykietą fabryki produkującej jedynie bieliznę i stała się kompleksowym producentem odzieży. 1987 rok był kolejnym przełomem – wtedy marka po raz pierwszy pojawiła się między innymi na odzieży sportowej, mocno weszła również na rynek odzieży promocyjnej. W tym samym czasie rozszerzyła swoją działalność na Europę.

W kolejnej dekadzie Fruit of the Loom nadal koncentrowała się na ubraniach codziennych i sportowych, sprzedając te ostatnie pod marką Wilson. Pod koniec XX wieku kryzys na amerykańskim rynku tekstyliów mocno jednak nadszarpnął jej finansami. W 1999 roku firma musiała złożyć wniosek o ochronę przed upadłością, a w 2002 roku przed bankructwem uratował ją Warren Buffet, wykupując udziały za 835 milionów dolarów.

Chcesz wiedzieć więcej o odzieży sportowej? Zajrzyj na eliga24.pl!

Fruit of the Loom – aktualna oferta

Obecnie Fruit of the Loom jest własnością Berkshire Hathaway, czyli jednego z największych amerykańskich holdingów. Mimo problemów na przełomie wieków, owocowa marka pozostał jednym z liderów na rynku odzieży promocyjnej. Obecnie współpracuje z wieloma firmami, a ubrania przez nią produkowane możemy znaleźć w ofercie wielu sklepów. Jednym z największych zakładów Fruit of the Loom jest fabryka w Maroku. Jej powierzchnia odpowiada wielkości 73 pełnowymiarowych boisk piłkarskich. Obecnie firma produkuje około dwóch milionów ubrań tygodniowo, dostarczając je do ponad 70 krajów na całym świecie. To czyni ją jedną z największych odzieżowych marek na świecie.

Oferta Fruit of the Loom jest obecna również w Polsce. Wśród ubrań przygotowywanych w jej fabrykach wyróżniają się między innymi wysokiej jakości T-shirty, produkowane w 100 procentach z bawełny. Oprócz tego w asortymencie marki znajdziemy także stylowe bluzy dla kobiet i mężczyzn czy też produkty wykonane z polaru. Wszystkie są często używane jako ubrania reklamowe. Fruit of the Loom produkuje jednak również eleganckie koszule czy inne dodatki do odzieży biznesowej. Firmy decydujące się na zakup odzieży promocyjnej zwykle to właśnie tam kierują swoje pierwsze kroki. Mało kto jednak wie, że historia tego odzieżowego giganta rozpoczęła się niemal 170 lat temu od zakupu młyna i jabłek namalowanych na zwoju materiału.

Zostaw Komentarze

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *